Informujemy, iż ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz do celów statystycznych i analizy ruchu. Jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, to będą one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies.

OK
Jesteś 34358 odwiedzającym.
              Do wakacji zostało 83 dni!

Szkoła Podstawowa Nr 227
im. kapitana Lucyny Hertz
02-154 Warszawa, ul. Astronautów 17
tel./fax (022) 846 03 81

NIEZWYKŁE JASEŁKA W NASZEJ SZKOLE

I nagle zapadła cisza...

- Ojej - wyszeptał jeden z uczniów, gdy tylko zwrócił oczy w stronę wejścia do sali gimnastycznej. Inni również podążyli wzrokiem w tamtą stronę. Zapadła cisza, a na twarzach widzów – dzieci i ich rodziców – zaczęło malować się coraz większe zdziwienie. Z ciekawością obserwowali podążające ku nim postacie – Maryję tulącą do siebie dzieciątko oraz Józefa.

Szybko stało się jasne, że wizyta tej pary związana jest z bożonarodzeniowym przedstawieniem. Zatem zgodnie z biblijną opowieścią Święta Rodzina udała się do betlejemskiej szopki, gdzie Józef z niezwykłą troska dbał o dzieciątko i jego matkę. I choć wydaje się to naturalne, uczniowie nie mogli uwierzyć własnym oczom. Nie zdawali sobie chyba też sprawy z tego, jakie emocje jeszcze ich czekają. Wkrótce przyozdobiona w gwiazdki narratorka snując świąteczną opowieść, przywoływała na scenę kolejne jasełkowe postacie. Pojawianie się ich wzbudzało wśród uczniów ogromne poruszenie. Zdziwienie, niedowierzanie czy radość, to tylko niektóre z uczuć, jakie dało się wyczytać z ich twarzy. Ileż zaskoczenia wywołały trzy mknące przez scenę anioły, ile strzegący ogniska pastuszkowie w kufajkach? Jak niezwykli wydali się podążający z dalekich krajów trzej egzotycznie wyglądający królowie? Jakie poruszenie wzbudził groźny Herod i służący u niego hetman, czy wreszcie straszny diabeł ze swymi piekielnymi dziećmi – nieokrzesanymi diablątkami? Ile emocji dostarczyły na pozór zwyczajne jasełka?

Kto tak naprawdę przybył do Betlejem?

Aby nie trzymać czytelnika w napięciu, należałoby w tym miejscu wyjaśnić, co było przyczyną takiego odbioru jasełek. To nie obietnica wzorowego zachowania dla najbardziej zainteresowanych uczniów, jakby się mogło niektórym wydawać. To nie innowacyjny scenariusz ani zaskakujące zwroty akcji. To po prostu aktorzy. A byli oni rzeczywiście niezwykli. Tym razem do Betlejem przybyli bowiem nauczyciele, pracownicy szkoły i wybrani rodzice.

Rolę Maryi zagrała niezwykle wiarygodnie pani dyrektor Barbara Drozd. Wspaniale wspierał ją Józef – przedstawiciel Rady Rodziców – pan Bogdan Szymczak. W zastępie anielskim znalazły się przedstawicielki administracji, panie Małgorzata Kalinowska i Wanda Morawska. Oby anielska cierpliwość towarzyszyła im również podczas codziennego załatwiania setek spraw. Trzecią anielicą była bibliotekarka p. Agnieszka Kalbarczyk. W role pasterzy wcieliły się: nauczycielka wychowania fizycznego – p. Magdalena Żurek oraz nauczycielka przyrody – p. Marlena Sagalska-Pomaska. Praktyczna umiejętność dbania o ognisko przyda jej się zapewne w nauczaniu swojego przedmiotu. Wykreowanie wizerunku trzech królów powierzono: polonistce – p. Anecie Słysz, reedukatorce – p. Małgorzacie Kowalkowskiej oraz katechetce - p. Małgorzacie Pałko. O ile łatwiej będzie jej teraz prowadzić lekcje religii dotyczące tych postaci. W przedstawieniu nie brakowało także czarnych charakterów. Herodem była anglistka – p. Marta Kobalczyk. Miejmy nadzieję, że nie utożsamiła się za bardzo ze swoją postacią i jej zamierzeń nie będzie chciała realizować w szkole. Diabła zagrała polonistka – p. Małgorzata Fil, a diablątka nauczycielki nauczania zintegrowanego, p. Renata Spałek oraz p. Anna Kostecka. Oby w praktyce szkolnej nie korzystały z diablich atrybutów, które towarzyszyły im na scenie. Pozostaje mieć nadzieję, że jednak zajdzie w nich przemiana, niczym w hetmanie granym przez nauczycielkę historii, p. Iwonę Śliwińską-Wach. Reprezentacja Rady Rodziców nie ograniczała się tylko do roli Józefa. W jasełkach wzięła również udział p. Anna Iwańska, która jako narrator w piękny sposób przedstawiła widzom betlejemską historię. O wspaniałą oprawę muzyczną zadbał natomiast p. Tomasz Pisarek.

Jak w rodzinie.

Uczniowie śledzili jasełka z zapartym tchem, a na koniec nagrodzili je kilkuminutową owacją na stojąco. Były one dla nich niezwykłym przeżyciem, nie spodziewali się bowiem zobaczyć swoich nauczycieli w takich rolach. Przekonali się, że nie są oni tylko wymagającymi belframi, ale że też potrafią się bawić i mają do siebie dystans. Takie inicjatywy nieczęsto się jednak zdarzają. Rzadko można je spotkać w dużych szkołach, gdzie nie jest łatwo się ze sobą zżyć. W kameralnej Szkole Podstawowej nr 227 nietrudno na szczęście o szalony czy innowacyjny pomysł. Rodzinna atmosfera sprawia, że wszyscy szybko się mobilizują i chętnie podejmują nowe wyzwania. Tak było i tym razem.

Pewnego październikowego przedpołudnia dwie nauczycielki wbiegły do gabinetu pani dyrektor, aby poinformować o swoim najnowszym pomyśle. Nie wiadomo, czy w swoim ogromnym entuzjazmie zostały potraktowane poważnie, ale mimo wszystko postanowiły działać. Znalazły scenariusz, trochę go zmodyfikowały i za jakiś czas wręczyły wszystkim gotowe role. Cóż było robić? Nie pozostało nic innego, jak tylko przygotowywać się do występu. Anielice udały się wspólnie po materiał na stroje, trzej królowie odwiedzili wypożyczalnię kostiumów, Herod wraz z diabłem przeszukiwali szkolne zakamarki gromadząc rekwizyty, a diablątko podsuwało pomysły dekoracji, którą wspólnie wykonywaliśmy. Każdy wnosił do przedstawienia coś ciekawego i podchodził do niego z ogromnym zaangażowaniem. Równie ciekawie wyglądały popołudniowe próby. Były one okazją nie tylko do ćwiczenia dykcji, ale przede wszystkim do wspaniałej zabawy, lepszego poznania się, integracji ze sobą i z rodzicami uczniów, którzy bardzo aktywnie włączyli się w przygotowania. Wszyscy poświęcali swój wolny czas twierdząc zgodnie, że warto to robić. Reakcja uczniów potwierdziła, że nie został on zmarnowany.

Niezapomniane przeżycie.

Obecny na przedstawieniu ksiądz stwierdził, że spotkanie w sekretariacie Szkoły anioła wywołało u niego myśl, iż to, co ujrzy podczas przedstawienia będzie jeszcze bardziej zaskakujące. I miał rację. Jasełka, które odbyły się 19.12.2008 r. w Szkole Podstawowej nr 227 na zawsze pozostaną w naszej pamięci!

Małgorzata Fil

 

 

Wykonanie: AGINUS